Happy Święta Patron serwisu - Bella Baby Happy
Happy Święta z Bella Happy Baby - poznaj produkty

Nauka i zabawa – mądre zabawki

Autor: Julia Wiśniewska 9 listopada 2017

Bawić czy uczyć? A może jedno i drugie? Wśród zabawek, które są teraz dostępne, możemy wyłowić nie lada perełki. Często wiąże się to z większym kosztem, ale mądrze dobrane będą wspierać rozwój dziecka i świetnie spełniać rolę zabawową.

Ciężko jest odmówić dziecku zabawki, którą samo sobie wybrało, a jednocześnie niewnoszącej czegokolwiek do życia malucha. Takich sytuacji nie unikniemy. Jednak, gdy od najmłodszych lat będziemy kładli nacisk na to, żeby zabawa była kreatywna i czegoś uczyła oraz dobierali zabawki w mądry sposób, poczynimy duży krok do prawidłowego rozwoju naszego dziecka.

Wspierajmy małą motorykę
Nauka poprzez zabawę staje się już codziennością i bardzo dobrze, że tak jest. Udział rodziców w zabawach z dziećmi scala więzi i pozwala im przenieść się w świat dziecka. Żeby jednak do tego doszło rola rodziców jest nieoceniona w pierwszym etapie życia malucha. Wspieranie małej motoryki jest bardzo ważne. Nauka świadomego poruszania palcami i rękami trwa, ale można ją urozmaicić właśnie zabawkami do tego przeznaczonymi. Wśród nich znajdziemy te, których mogą dotykać, chwytać i badać. Są to wszelkiego rodzaju piłki czy zabawki w kształcie zwierzątek, np. z kauczuku (patrzmy na atesty). Dla trochę starszych dzieci układanie puzzli to nie tylko nieoceniony pochłaniacz czasu, ale dodatkowo edukujący. Te bardzo duże, często też drewniane, są przeznaczone także dla maluchów, które mają ok. dwóch lat. Wszelkiego rodzaju gry zręcznościowe, np. na magnes, bardzo dobrze przyczynią się do rozwoju małej motoryki. Tak zwane nawlekanki są świetną propozycją do ćwiczenia zręczności paluszków naszych pociech. Kolorowanki i wyklejanki to pomysł na zabawę i dla dwulatków. Najlepiej rozwija nauka własnego rysunku, ale kolorowanie bardzo korzystnie wpływa na rozwój i uczy np. kolorów czy precyzyjności w rysunku.

Źródło: Shutterstock.com

Integracja sensoryczna
Bardzo ważna od pierwszych miesięcy życia jest stymulacja sensoryczna. Naukę dotyku, odbioru bodźców zmysłami umożliwią specjalne zabawki, które projektowane są wraz ze specjalistami od rozwoju dzieci. Wszelkiego rodzaju maty edukacyjne czy przytulanki, które nie dość, że mają odpowiednią kolorystykę (na początku dzieci widzą biel i czerń, potem czerwień), to również są wyposażone w dodatkowe zawieszki, które stymulują zmysł dotyku (poznanie struktur). Często misie czy inne zwierzątka służące za przytulanki pełnią też rolę pacynek – dzięki nim można wcielić się w role, śpiewać czy wygłupiać. Wszystko to pobudza zmysł słuchu i dotyku oraz buduje więź z rodzicami. Jeśli chwytanie jest już opanowane i dziecko siedzi, można zakupić specjalne sortery do klocków – to pierwszy kontakt z klockami naszego malucha i jakże edukacyjny. Uczy się kształtów a dotyk ma tu kluczową rolę. Na rynku dostępne są też puzzle sensoryczne, które nie dość, że rozwijają małą motorykę, to wpływają też na integrację sensoryczną – wybrane elementy mają różne tekstury.

Z drewna czy plastiku?
To już decyzja rodziców, ale czasem nie ma wyboru, gdy dziecko uprze się na plastikową zabawkę. Wśród takich też są ciekawe propozycje edukacyjne. Chyba, że bardzo chcemy wychować dzieci w duchu filozofii Marii Montessori, gdzie dopuszczalne są tylko zabawki z naturalnych elementów albo te, które zrobimy sami.

Źródło: Shutterstock.com

Zabawki DIY
Możemy kupić, ale możemy też zrobić. Stworzenie zabawki dla dziecka lub z dzieckiem to wspaniale rozwijająca czynność. Często przecież nie wydamy na nie fortuny, a zabawy przy tym co niemiara. Wszelkiego rodzaju dekoracje, domki czy sklepiki możemy zrobić przy użyciu zwykłego kartonu (np. po pieluszkach Happy) i farb. Dla maluszków można stworzyć tzw. mobilki, które zawiesimy nad łóżeczkiem. Ciekawą propozycją dla wspólnego tworzenia wyjątkowych zabawek mogą być także bałwanki wykonane z białych skarpetek wypchanych watą czy kukiełki z drewnianych łyżek kuchennych. Przy dzieciach znów jest ku temu okazja!

Udostępnij Tweetnij